Droga to coś cudownego. Moje życie jest taką drogą. Otacza mnie mnóstwo cudów, codziennie w każdej chwili, sekundzie. Cuda dzieją się tylko w tedy, gdy działam robię coś dobrego dla innych bądź rozwijam się sama. Cuda te są bardzo wyraziste. Radość sprawia mi błaha rozmowa z drugim człowiekiem, zimny powiew wiatru, uśmiech człowieka. Dzieją się rzeczy, które nie potrafię wyjaśnić, wtedy stają się dla mnie śmieszne, niewytłumaczalne. Nieraz próbuję je wytłumaczyć, ale jak ja zwykła krucha istota może podjąć się tłumaczenia wydarzeń boskich? Cuda sa tylko wtedy gdy działamy, inaczej w totalnej stagnacji ich nie widzę. Po prostu ich nie ma.
Czemu podróżuję? Takie pytania nasuwały się wczoraj podczas rozmów z Lidką.
Bo mogę zobaczyć najbardziej fantastyczne wydania Bożych cudów, całkowitą bezinteresowność ludzi, całkowicie fantastyczną, tak bardzo bardzo wyrazistą. Dzięki temu naładowuję baterie. Podróżowanie- życie dla mnie nie jest zwykłym zwiedzaniem, zaliczaniem kolejnego miasta, szczytu. Moze wyda się to jakieś burżujskie, ale dzięki ma już wymiar duchowy, metafizyczny etc. Od maja mój sposób patrzenia na świat uległ transformacji o 180 stopni. Od 1 roku i 4 miesięcy o 360 stopni. Może śmieszne, ale cuda się zdarzają ;)
O Masakra :D
P.S
Droga do Santiego de Compostella jest coraz bardziej wyraźnym celem wakacyjnym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cuda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cuda. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 grudnia 2008
sobota, 13 grudnia 2008
Cały Świat w jednym mieście :)
8:30, czemu ten budzik dzwoni. Nie pamiętam kiedy ostatni raz wstała w sobotę o tak wczesnej porze, prawdziwie nieludzka. Kilkadziesiąt minut później jadę już rowerem z Rzymu do Pekinu. Jestem przyjmowana w jałcie mongolskiej, na placu pozdrawia mnie z obrazów Kim. Wszystko po to by spełnić marzenia, bo dróg jet tak wiele, że nie wiadomo którą drogę wybrać. Nie mam mapy swojego życia, tak po prostu nie mam.
Później tak czekoladowo, szybkie przeszkolenie z zakresu posługiwania się dwoma totalnie zwykłymi bambusowymi patykami. Wcinam bambusowe kłącza, kurczaka i ryż jak rasowa Chinka (pomagając sobie pod koniec europejskim widelcem :D by zdążyć na swoją towarzyszkę) Pyszne smaki, pyszna papryczka chili, uwielbiam ten smoczy smak. I kolejne podróże do paznokci największego Buddy, poreclany i ryżu. Mimo smętnego ględzenia, kawał świata można zobaczyć, kawał piękna świata. Szybki lot do Meksyku. Najważniejsze by mieć charakter :) Rzut oka na MaczuPikczu :P i lecimy w dół do Patagonii wypełnionej po brzegi górami lodowcami i pingwinami. Duużo stworzeń w norkach i autotrada numer 40 jedziemy do ... Indii.
Meksyk w J&T tortille z sosem awokado, chili, pomidorowym. Bezcześcimy i indyjską potrawkę wcinamy pałeczkami. Ryż zabarwiony kurkumą śmieje się z nas, a raczej z naszego jedzenia pałeczkami...
Te cudowną podróż przeżywałam dzięki wspaniałym osobom :) Szczególne podziękowania kieruje do tej jednej, która nauczyła mnie jedzenia pałeczkami :D Wiem, jetem ciężką uczennicą :D
Cały świat w 12h :) Ciąg dalszy jutro :)
Później tak czekoladowo, szybkie przeszkolenie z zakresu posługiwania się dwoma totalnie zwykłymi bambusowymi patykami. Wcinam bambusowe kłącza, kurczaka i ryż jak rasowa Chinka (pomagając sobie pod koniec europejskim widelcem :D by zdążyć na swoją towarzyszkę) Pyszne smaki, pyszna papryczka chili, uwielbiam ten smoczy smak. I kolejne podróże do paznokci największego Buddy, poreclany i ryżu. Mimo smętnego ględzenia, kawał świata można zobaczyć, kawał piękna świata. Szybki lot do Meksyku. Najważniejsze by mieć charakter :) Rzut oka na MaczuPikczu :P i lecimy w dół do Patagonii wypełnionej po brzegi górami lodowcami i pingwinami. Duużo stworzeń w norkach i autotrada numer 40 jedziemy do ... Indii.
Meksyk w J&T tortille z sosem awokado, chili, pomidorowym. Bezcześcimy i indyjską potrawkę wcinamy pałeczkami. Ryż zabarwiony kurkumą śmieje się z nas, a raczej z naszego jedzenia pałeczkami...
Te cudowną podróż przeżywałam dzięki wspaniałym osobom :) Szczególne podziękowania kieruje do tej jednej, która nauczyła mnie jedzenia pałeczkami :D Wiem, jetem ciężką uczennicą :D
Cały świat w 12h :) Ciąg dalszy jutro :)
środa, 10 grudnia 2008
Piękne i piękniejsze dni
Jest późno. Strasznie wymęczona, ale jednocześnie rozradowana w serduchu, piszę :)
Co mnie dziś spotkało?
a) pwr, dobre rozwiązanie zadania z kumplami z konstrukcji metalowych :D
b) słuchanie wykładu pięknego człowieka Dalajlamy
srogo mnie popiździło po stopach, jednak chęć wysłuchania do końca dialogu J.Ś wzięła górę! Przy okazji widziałam kontem oka J.Ś jak wsiadał i odjechał w aucie :) O spotkaniu rozpiszę się później :D
c) zakupy w Biedronce z przypadkowo (?!!) spotkanym kolegą :D
d) Niezwykle, nietuzinkowe Spotkanie Podróznicze w DA REDemptor :D -- KRYM
Radosne gotowanie na czas :D lepienie, przygotowywanie, sprzątanie, wspaniała relacja Grażyny :)
Mam tyle radości, że chyba moglabym ją obdzielić cały Wrocław.
I niech nikt mi nie chrzani, że nie może nigdzie pojechać bo ma za mało kasy !
Po prostu rusz dupę czlowieku i zamknij drzwi z drugiej strony. Tyle
I niech nikt mi nie chrzani, że istanieje coś takiego jak przypadek!!
Idę spać :D za 5 godzin znów wstaję :P na zajęcia.
Piękne jest życie!
---- znów spotkalam Dalajlame na ulicy :D ---- ------
Nie ma przypadków :D
Co mnie dziś spotkało?
a) pwr, dobre rozwiązanie zadania z kumplami z konstrukcji metalowych :D
b) słuchanie wykładu pięknego człowieka Dalajlamy
srogo mnie popiździło po stopach, jednak chęć wysłuchania do końca dialogu J.Ś wzięła górę! Przy okazji widziałam kontem oka J.Ś jak wsiadał i odjechał w aucie :) O spotkaniu rozpiszę się później :D
c) zakupy w Biedronce z przypadkowo (?!!) spotkanym kolegą :D
d) Niezwykle, nietuzinkowe Spotkanie Podróznicze w DA REDemptor :D -- KRYM
Radosne gotowanie na czas :D lepienie, przygotowywanie, sprzątanie, wspaniała relacja Grażyny :)
Mam tyle radości, że chyba moglabym ją obdzielić cały Wrocław.
I niech nikt mi nie chrzani, że nie może nigdzie pojechać bo ma za mało kasy !
Po prostu rusz dupę czlowieku i zamknij drzwi z drugiej strony. Tyle
I niech nikt mi nie chrzani, że istanieje coś takiego jak przypadek!!
Idę spać :D za 5 godzin znów wstaję :P na zajęcia.
Piękne jest życie!
---- znów spotkalam Dalajlame na ulicy :D ---- ------
Nie ma przypadków :D
czwartek, 30 października 2008
małe cuda
Warto dostrzegać we własnych życiu małe cuda. Dają one mnóstwo radości. Nieraz są szokujące, tajemnicze, trudno wytłumaczalne. Przede wszystkim dają wiele siły, by pokonywać codzienne problemy, nawet te najbardziej niewinne, małe drobnostki.
Takimi cudami są ludzie, gdyż to oni są najważniejszymi stworzeniami. "Ludzie spadający z nieba" są często pozytywnym zaskoczeniem. Dzięki nim w moim życiu tak wiele się zmieniło, na lepsze! Dzięki nim zruzumiałam sprawy trudne do ogarnięcia przez mój umysł. Dzięki nim staję się coraz mądrzejsza, lepsza. Staram się, raz sie udaje, raz nie, bo jestem AŻ CZŁOWIEKIEM. Dobrze mi z tym :)
Usmiechniętego dnia ;)
Takimi cudami są ludzie, gdyż to oni są najważniejszymi stworzeniami. "Ludzie spadający z nieba" są często pozytywnym zaskoczeniem. Dzięki nim w moim życiu tak wiele się zmieniło, na lepsze! Dzięki nim zruzumiałam sprawy trudne do ogarnięcia przez mój umysł. Dzięki nim staję się coraz mądrzejsza, lepsza. Staram się, raz sie udaje, raz nie, bo jestem AŻ CZŁOWIEKIEM. Dobrze mi z tym :)
Usmiechniętego dnia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)